Przedpremierowa recenzja książki Rafała Urbanelisa „Poza trasą”

Kiedy otrzymałam książkę Rafała Urbanelisa do recenzji, celowo nie czytałam wcześniej informacji o autorze, ani notki od wydawcy. Chciałam dać sobie szanse na samodzielne poznanie wszystkiego, bez nastawiania się czy uprzedzania. Chociaż z tym ostatnim było mi trochę trudno, bo sądziłam, że rzecz będzie o narciarstwie, a nigdy mnie ta dziedzina sportu szczególnie nie pasjonowała.  Zastanawiałam się, czy to w ogóle może być dla mnie interesujące? Jednak już od pierwszych stron zrozumiałam, że będzie to książka  przede wszystkim o podróżach, że będę zwiedzać wraz z Urbanelisem różne rejony świata, a przy okazji będę szusować po dzikich stokach. I tak właśnie było. Moje nastawienie od razu się zmieniło, a czytanie stało się przyjemnością.

Autor podróżuje często sam, ale to tylko pozorna samotność, bo wyjazdy w pojedynkę są prostą droga do interesujących znajomości, a te zaś podstawą powstania historii. Kolejne rozdziały to nowe opowieści o ludziach, którzy dzielą z nim pasję, albo pojawiają się niejako przy okazji. Historie są różne – refleksyjne, zabawne, życiowe, pouczające. Gdyby ta książka nie powstała, to nikt by nie słyszał o bohaterach opowiadań. Ale oczywiście nie tylko o miejscach i ludziach autor pisze, przedstawia też zagadnienie narciarstwa pozatrasowego, odkrywa jego tajniki i emocje, które wywołuje ten rodzaj sportu. Staje się dla mnie jasne, że Urbanelis jest uzależniony od ekstremalnej jazdy, od tego co dzieje się z jego organizmem podczas zjazdu.

„Dalej jest już płynnie. Miejsce adrenaliny zajmuje endorfina, miejsce napięcia – swoboda, pewność siebie, radość i ekscytacja. Warunki nie wymagają użycia siły, narty niemal same się prowadzą. Krótki skręt, głęboki śnieg. Jedna z tych chwil, które pamiętasz do końca życia… Orgazm. Odlot. Obłęd. Tak, jestem już pewny: to właśnie po to przyleciałem do Chile.”

Każdy zjazd wymaga wcześniejszego pokonania drogi pod górę – wyciągiem, na piechotę, na skitourach, skuterem, konno… czy wreszcie helikopterem. Podejścia, niejednokrotnie długie i męczące, są wynagradzane przyjemnością, dla której warto się trudzić. Autor nie jest jednak osobą pozbawioną zdrowego rozsądku, doskonale wie, jakie czyhają na niego niebezpieczeństwa i w jaki sposób się ich wystrzegać. Urbanelis  poświęca też kolejne akapity zagadnieniu szczęścia. Zastanawia się, czy sam jest szczęśliwy i czym to szczęście jest.

Ta książka to wiele opowiadań poświęconych wyjątkowej, ekstremalnej pasji. To podróż, autora i czytelnika. To poszukiwanie natury, gór i przygody w różnych zakątkach świata, a jednocześnie spotkania z często przypadkowymi ludźmi, którzy stają się bohaterami danej wyprawy. Rozdziały poświęcone odrębnym opowieściom układają się w jedną całość.

Autor: Rafał Urbanelis
Data wydania: 15 lutego 2017
Cena okładkowa: 36,90 zł
Format: 140 x 205 mm
Liczba stron: 304 (wydanie kolorowe)
ISBN: 978-83-7924-757-8

Anna Makowska
On the Summit