Wywiad z Pawłem Michalskim

20140528_105734

Członek kadry narodowej Polskiego Związku Alpinizmu i Łódzkiego Klubu Wysokogórskiego. Zdobywca 4 ośmiotysięczników, organizator oraz uczestnik wielu wypraw w góry wysokie. Specjalnie dla On the Summit rozmowa z Pawłem Michalskim na temat jego udziału w nietypowej, międzynarodowej ekspedycji o nazwie „6 Summits Challenge”.

Bartek Andrzejewski: Na wstępie chciałbym byś przybliżył, co to „6 Summits Challenge”? Kto jest pomysłodawcą projektu i jaka jest jego idea?

Paweł Michalski: „6 Summits Challenge” to wyprawa, która ma na celu zwrócenie uwagi społeczności międzynarodowej na problem handlu ludźmi na świecie oraz zwiększenie świadomości społecznej w zakresie praw człowieka. Więcej szczegółów dotyczących projektu można znaleźć bezpośrednio na stronach internetowych: www.6summitschallenge.com i www.mission14.org. Pomysłodawcą, twórcą i jednocześnie uczestnikiem projektu jest Kanadyjczyk Nick Cienski.

Bartek Andrzejewski: W jaki sposób znalazłeś się w składzie planowanych wypraw?

Paweł Michalski: Twórca projektu Nick Cienski poszukiwał wspinaczy z całego świata zainteresowanych udziałem w przedsięwzięciu, które poprzez pasję niesie pomoc ofiarom handlu ludźmi. Zwrócił się w powyższej sprawie do swojego długoletniego znajomego Janusza Majera (znanego himalaisty i szefa programu Polskiego Związku Alpinizmu – „Polskie Himalaje”) o polecenie osób, które spełniają warunki, aby wziąć udział w projekcie.

Bartek Andrzejewski: Z jakimi szczytami przyjdzie Wam się mierzyć podczas ekspedycji?

Paweł Michalski: Wiosną 2015 roku trzy zespoły rozpoczną wspinaczkę na Everest, Lhotse i Makalu, zaś jesienią 2015 roku zaczną się próby wejścia na Cho Oyu, Shishapangmę i Manaslu.

Bartek Andrzejewski: Jak będą wyglądały zespoły? Kto poza Tobą zmierzy się ze szczytami?

Paweł Michalski: Na chwilę obecną (finalny skład jeszcze może ulec zmianie, zwłaszcza jesienią 2015), w ekipie jest Nick Cienski (Kanada), z Polski będzie Jarek Gawrysiak i ja, Włochy reprezentował będzie Simone La Terra, Gudmundur Halldorsson będzie reprezentantem Islandii.

Bartosz Andrzejewski: W jakim stylu macie zamiar się wspinać? Czy będziecie próbowali realizować z góry ustalony, konkretny plan wspinania?

Paweł Michalski: Plan jest napięty. Wynika to przede wszystkim z czasu trwania sezonu wspinaczkowego czyli kwiecień – maj oraz wrzesień – październik. Na podstawie statystyk z ubiegłych sezonów ataki na poszczególne szczyty są dokładnie zaplanowane (+/- tydzień). W przypadku naszego projektu, logistyka jest najważniejsza.

logo ekspedycji

Bartek Andrzejewski: Czy ktoś przed Wami podejmował się już podobnego wyzwania?

Paweł Michalski: Nie, nikt wcześniej nie zorganizował takiej wyprawy.

Bartek Andrzejewski: To będzie ogromne przedsięwzięcie logistyczne oraz finansowe. Jak macie zamiar Radzic sobie z organizacją wypraw? Jak pozyskano środki na wdrożenie planu do realizacji?

Paweł Michalski: Nick Cienski powołał do życia Fundację, która dzięki wsparciu sponsorów sfinansuje wyprawy. Efektem pobicia rekordu będzie zdobycie funduszy na walkę z handlem ludźmi poprzez odpowiednią kampanię społeczną, filmy, prelekcje i spotkania. Fundusze te zostaną przekazane bezpośrednio fundacjom non-profit, które na co dzień zajmują się pomocą dla ofiar handlu ludźmi.

Bartek Andrzejewski: Czy jako himalaista poza nadrzędnym celem stawiasz sobie również cele ambicjonalne podczas ekspedycji?

Paweł Michalski: Do każdej wyprawy mam ambicjonalne podejście – to motywuje! Oczywiście należy znaleźć równowagę pomiędzy nadrzędną chęcią zdobycia szczytu, a rozsądkiem, który w niektórych przypadkach aż „krzyczy”, że czas zawrócić z ataku szczytowego, bo jest za późno, zbyt niebezpiecznie czy brakuje sił. Szczególnym szczytem będzie dla mnie Lhotse, na które wspinałem się w 2012r. i byłem zmuszony zawrócić z wysokości około 8300 m n.p.m. W miarę skracania się czasu do wyjazdu czuję z jednej strony rosnącą radość, że już niedługo będę znów w górach, będę się wspinał, z drugiej odczuwam lekki niepokój związany z wszelakimi trudnościami mnie czekającymi, w które obfituje każda ekspedycja.

Bartek Andrzejewski: Sam wszedłeś na 4 ośmiotysięczniki: dwa Gaszerbrumy, Broad Peak oraz Cho-Oyu, do Korony Ziemi brakuje Ci już tylko najwyższej góry świata. Wiążesz nadzieje z szansą zdobycia Everestu?

Paweł Michalski: Wiem już na pewno, że nie będę zdobywał Mt. Everstu podczas najbliższej wyprawy.

Bartek Andrzejewski: Dziękujemy za rozmowę i życzymy powodzenia w realizacji szczytnych celów. Będziemy trzymać kciuki.

Dodaj komentarz