Zimowa Nanga – pierwsza wzmianka dotycząca ataku szczytowego.

Wiadomo coraz więcej odnośnie planów zimowej wyprawy International Nanga Parbat Mummery Expedition 2018/2019. Otrzymaliśmy kolejne, szczegółowe informacje od Karima Hayata

czytaj więcej…

Kilimandżaro 2016 – W drodze po Koronę Ziemi

Nazywam się Mariusz Jaworski, mam 39 lat i jestem mieszkańcem Dominowa, małej miejscowości w okolicach Środy Wielkopolskiej. Góry pasjonowały mnie od zawsze, ale w te „wyższe”, mam tu na myśli np. Alpy, wybrałem się niedawno, bo dopiero w 2013 roku. Można to tłumaczyć efektem ubocznym kryzysu wieku średniego lub też, jak kto woli, większymi możliwościami – dzieci odchowane, a i wiele innych spraw w życiu uporządkowanych. czytaj więcej…

Wyprawa X (16.12.2014)

12Mniej więcej rok temu o tej porze przyszedł mi do głowy pomysł żeby w ramach dalszego rozwoju swojej pasji, wiedzy o górach i radości z ich dalszego odkrywania, wybrać się na szczyty Korony Gór Polski, a ponad to uczynić to w ciągu jednego roku kalendarzowego. 15.02.2014r stanęliśmy z Rafałem na pierwszym szczycie, a była to Babia Góra i jej zimowe oblicze. Nawet nie wiem kiedy upłynął czas do wyprawy na ostatnią górę w całym cyklu. Na podsumowanie i z koronacją czekała na nas Łysica w Górach Świętokrzyskich. czytaj więcej…

Wyprawa IX (10.12.2014)

10Tego dnia z samego rana udaliśmy się w jedno z najbardziej lubianych przez nas miejsc w naszym kraju – pasmo Pienin. Minęliśmy Szczawnicę, by w Jaworkach wejść na zielony szlak wiodący przez doskonale nam znany Wąwóz Homole, poza który (mimo częstych wizyt w tym miejscu) jeszcze się nie zapędziliśmy. Po szybkim jego przemierzeniu dotarliśmy na Dubantowską Polanę i dalej na Rówienkę, z których roztaczała się rozległa panorama Beskidu Sądeckiego. czytaj więcej…

Wyprawa VIII (27.11.2014)

12Zdecydowaliśmy się zdobywać góry od położonej najdalej względem naszego miejsca zamieszkania wsi Izby, położonej nieopodal Krynicy Zdroju, co oznaczało start w Beskidzie Niskim z najwyższą w jego paśmie Lackową (997 m n.p.m.). Prognozy pogody nie przewidywały żadnych opadów czy wichur, liczyliśmy zatem na powodzenie wyjazdu i zebranie ciekawego materiału fotograficznego.  Wyruszyliśmy z samego rana, by jak najwcześniej zacząć zdobywanie góry. Nie mieliśmy już tyle czasu ile, na przykład, podczas czerwcowego wyjazdu w Sudety. Dzień był już teraz wiele godzin krótszy i zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że na szczycie drugiej góry musimy stanąć najpóźniej po godzinie 15:30, jeśli chcemy skończyć przed zmrokiem. czytaj więcej…

Wyprawa VII (19-20.10.2014)

P1040173Po udanym czerwcowym wyjeździe, gdy zdobyliśmy 8 sudeckich szczytów (Śnieżka, Wysoka Kopa, Skopiec, Skalnik, Chełmiec, Waligóra, Wielka Sowa, Ślęża) zamknęliśmy temat Sudetów Zachodnich i  częściowo Środkowych. Teraz przyszła pora na powrót w ten łańcuch górski, by wejść na pozostałe 8 gór. Tym razem wszystkie (Kłodzka Góra, Szczeliniec Wielki, Orlica, Jagodna, Śnieżnik, Rudawiec, Kowadło, Biskupia Kopa) znajdować miały się głównie w Sudetach Wschodnich otaczających w charakterystyczny sposób Kotlinę Kłodzką. Nie mogliśmy już liczyć na tak dobre warunki pogodowe jak za pierwszym razem, gdy trafiliśmy na dwa dni praktycznie bezchmurnego nieba. Teraz zapowiadano 2 dni zmiennej aury, a my ze względu na tradycyjne w naszym cyklu ograniczenia czasowe byliśmy skłonni maszerować nawet w śniegu 😉 Tak dramatycznie jednak nie było, ale po kolei. czytaj więcej…

Wyprawa VI (18.09.2014)

20140918_123144Po długim oczekiwaniu na dobrą pogodę i wnikliwej analizie serwisów meteo, w czwartek 18.09.2014 postanowiliśmy ruszyć wreszcie na podbój najwyższego szczytu naszej Ojczyzny. Nie da się ukryć, że była to dla nas najważniejsza i najbardziej emocjonująca wyprawa w całym cyklu zdobywania KGP 2014 mimo, że przed nami przecież jeszcze 12 szczytów. Nie da się również nie przyznać racji tym, którzy twierdzili, że to ostatni dzwonek przed pogorszeniem się warunków w Tatrach. czytaj więcej…

Wyprawa V (07-08.06.2014)

20140607_084253Niecały miesiąc po naszej zapowiedzi  mogliśmy wreszcie na spokojnie usiąść i napisać co nie co na temat naszej ostatniej wyprawy, którą udało się zorganizować w astronomicznie wiosenny jeszcze weekend, a konkretnie 7 i 8 czerwca. Przymierzając się do zdobycia KGP w ciągu jednego roku, trzeba dysponować bardzo dobrze przygotowanym  planem działania. Nasz harmonogram wypadów górskich jest mocno ograniczony życiem prywatnym i zawodowym, zabierającym niestety większość weekendów, a i urlopu też nie ma w nadmiarze. Postanowiliśmy zatem wdrożyć w życie ambitny plan wyjazdu w Sudety. Dlaczego ambitny? W naszym mniemaniu dlatego, że podjęliśmy się próby zdobycia ośmiu szczytów w jeden weekend (8 gór w 8 pasmach górskich w mniej niż 48 godzin). Na celownik wzięliśmy po kolei: Snieżkę, Wysoką Kopę, Skopiec, Skalnik, Chełmiec, Waligórę, Wielką Sowę oraz Ślężę. Zatem Sudety Zachodnie i Środkowe. czytaj więcej…