15. SzFG za nami! Czas na podsumowanie!

Śmiało można stwierdzić, że nowy rok szkolny w Zakopanem, kolejny raz rozpoczął się pod znakiem Spotkań z Filmem Górskim. A była to edycja na swój sposób wyjątkowa, bo wydarzenie  zorganizowane zostało już po raz 15.

Jeśli ktoś postanowił uczestniczyć w każdym z czterech dni festiwalowych (od czwartku do niedzieli, 5-8 września), stanął przed nie lada wyzwaniem przygotowania odpowiedniej logistyki. Organizatorzy tradycyjnie wypełnili harmonogram po brzegi.

Już w czwartek od godziny 10:00, widzowie mogli zobaczyć pierwsze projekcje w ramach Międzynarodowego Konkursu Filmowego. Pokazy (w tym premierowe) odbywały się w kinie „Sokół” oraz w domu kultury „Dworzec”. W tym roku do pokazano 32 filmy konkursowe (oraz pokazy specjalne).

W piątek impreza ruszyła już o godzinie 9:00. Pokazy filmowe odbywały się również w głównym namiocie festiwalowym, który w tym roku stanął na Placu Grunwaldzkim w sercu miasta. Takie rozwiązanie jest chyba najlepszym z możliwych. Przemieszczanie się między głównymi arenami festiwalowymi (namiot festiwalowy, kino Sokół, Dworzec) zajmowało uczestnikom bardzo niewiele czasu, co sprzyjało punktualnemu przybywaniu na pokazy filmowe i prelekcje. Gdy w zeszłym roku festiwal odbywał się na Równi Krupowej, również wszystko było w najlepszym porządku, jednak organizatorzy musieli modlić się o bezdeszczową aurę. Odległość między pozostałymi obiektami, jak kina, była zdecydowanie większa. W przypadku ulokowania centrum wydarzeń na Placu Grunwaldzkim ów problem zniknął, nie było bowiem obawy, że nawet w przypadku rzęsistego deszczu, uczestnicy wydarzenia ugrzęzną w błocie.

Strefa książki
„Zdobycie Tatr” tom II i „Włodek” – dwie książki od „Stapis”, które koniecznie trzeba nabyć.

Tego dnia rozpoczął się również cykl prelekcji. Do Zakopanego w tym roku przyjechał legendarny Chris Bonington. W namiocie festiwalowym zaprezentowali się również Alex Txikon, Denis Urubuko, Alessandro Filipini. W śród przedstawicieli kraju nad Wisłą nie zabrakło Krzysztofa Wielickiego, Piotra Pustelnika, Andrzeja Marcisza i wielu innych osobowości ze świata gór, wspinania i podróży. No i nie wypada nie wspomnieć o kobiecych akcentach, gdyż swoje prelekcje wygłosiły Monika Witkowska, Magdalena Gorzkowska, Dominika Kasieczko oraz Beata Sabała-Zielińska.

Alessandro Filipini, dziennikarz włoskiej La Gazetta dello Sport

Klasycznie nie zabrakło premier książkowych (m.in. Zdobycie Tatr – tom II, Włodek) i spotkań autorskich poświęconych literaturze górskiej. W strefie książki  można było tradycyjnie nabyć nowości wydawnictw górskich i podróżniczych, a o wyznaczonych godzinach spotkać się z autorami książek.

W parku usytuowana została strefa outdoor oraz namioty partnerów wydarzenia, w tym duży namiot PZU. To właśnie tutaj swoje kolejne spotkanie zaliczyli blogerzy w ramach festiwalowej Blogórsfery. Również w tym miejscu znajdowała się Strefa Dzieci.

Po raz drugi przyznano Nagrody „Taternika” im. Jerzego Kukuczki. Kopie czekanów Mariusza Zaruskiego trafiły w tym roku do:

W kategorii najważniejsze przejścia wysokogórskie dla zespołu Mariusz Hatala, Piotr Krzyżowski, za I polskie zimowe wejście na Chan Tengri, 31 stycznia 2019.

W kategorii skialpinizm dla Andrzeja Bargiela za I zjazd na nartach ze szczytu K2 22 lipca 2018.

W kategorii taternictwo jaskiniowe dla zespołu Michał Ciszewski, Marcin Czart, Agata Klewar, Andrzej Porębski, Ewa Wójcik za ustanowienie nowego rekordu świata w kategorii trawersów jaskiniowych w Systemie Lamprechtsofen (Masyw Leoganger Steinberge) w sierpniu 2018.

Górskie dzieło życia” dla Stanisława Biela.

Nagroda za dokonania sprzed 25 lat:

1. Najważniejsze przejścia wysokogórskie dla zespołu Jacek Fluder, Janusz Gołąb, Stanisław Piecuch za pierwsze zimowe przejście Arch Wall na Trollvegen (Ścianie Trolli) w lutym 1994.

2. Wyróżnienie! Najważniejsze przejścia wysokogórskie dla zespołu Andrzej Dutkiewicz i Zbigniew Krośkiewicz za I zimowe przejście kombinacji Drogi Norweskiej oraz Filara na Trollvegen (Ścianie Trolli) w lutym 1994.

W ramach corocznie działającej Akademii Górskiej PZU odbyły się warsztaty i szkolenia w Tatrach pod czujnym okiem instruktorów PZA, ratowników TOPR oraz przewodników.

Po raz pierwszy w naszym kraju odbyły się Mistrzostwa Europy w boulderingu (Mistrzostwa Europy we Wspinaczce Sportowej Małopolska 2019 – Bouldering). Rywalizacja na tym poziomie nie przeszkodziła organizatorom w przeprowadzeniu kolejnych edycji Zako Boulder Power – Puchar Polski w Boulderingu oraz skierowanej do młodych wspinaczy Zako Boulder Power Kids.

Podsumowując:

Organizatorzy SzFG tradycyjnie stanęli na wysokości zadania. Zawsze zastanawiam się, w jaki sposób ogarnąć tak wiele gałęzi festiwalowego drzewa. Ale Magda Ziaja i spółka zawsze sobie z tym dobrze radzą. Z pewnością w przyszłym roku odwiedzimy 16 edycję wydarzenia.

Co nas urzekło podczas 15 edycji?

O dziwo nie była to żadna z prelekcji festiwalowych gwiazd, nie był to również żaden z festiwalowych filmów. W piątkowy wieczór postanowiliśmy się udać do Dworca, gdzie po krótkiej, emocjonalnej przedmowie Andrzeja Marcisza rozpoczęła się projekcja dokumentu poświęconego postaci Toma Ballarda. Postaci nam wyjątkowo bliskiej, ze względu na fakt, że przecież patronowaliśmy wyprawie, która dla Toma i dla Daniela Nardiego okazała się być wyprawą tragiczną. Z samego dokumentu można było zaczerpnąć sporo wiedzy na temat wspinacza, przyjrzeć się jego filozofii działania w górach. To tylko utwierdziło nas w przekonaniu, że był postacią wyjątkową.

Spotkanie z producentami i odtwórcą głównej roli w filmie „Broad Peak” (2020)

Bardzo ciekawym fragmentem SzFG było spotkanie z producentami i odtwórcą głównej roli Ireneuszem Czopem w filmie „Broad Peak”. Piękne zdjęcia, wyjątkowe ujęcia, skomplikowana praca filmowców na dużych wysokościach i w surowych warunkach. Efekt tej pracy zobaczymy już za rok.

Co nas zniesmaczyło?

Polacy! I to nie byle jacy! Kto miał okazję wysłuchać rozmów Piotra Pustelnika z Denisem Urubko, czy Krzysztofa Wielickiego z Alexem Txikonem, ten szybko mógł dostrzec, że obu naszym reprezentantom „celebryckość” na dłuższą metę nie służy. Nie będziemy nic nikomu zarzucać, ale czasem słowo „pokora” nabiera dla nas nowego znaczenia. Może niektórzy z naszych lodowych wojowników powinni troszkę odpocząć od wielkich wypraw i zgiełku im towarzyszącego…

Gabi Kuhn i Luca Calvi w rozmowie z Alexem Txikonem

Do zobaczenia za rok!

Red.